niedziela, 3 czerwca 2012

W ciemnej gęstwinie

7 komentarzy:

  1. Zaglądamy ...
    Jaki piękny blog :-)

    Oho , weryfikacja obrazkowa i jeszcze brak anonimowych...
    Włącz anonimowych w ustawieniach komentarza
    i zajrzyj tutaj
    http://klubkotajasna8.blogspot.com/2012/03/weryfikacja-obrazkowa.html

    Bardzo ciężko wpisuje się komentarze,
    a masz bardzo fajny blog.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za sugestię. Poprawiłem zgodnie z Twoim opisem:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonałe zdjęcia i piękny blog :)
    Obejrzałam od deski do deski i na pewno będę zaglądać ;))
    Rozumiem że kotki wychodzą na "wolność" tylko z opiekunami ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze by było, żeby wychodziły tylko z nami. Staramy się im ograniczać samodzielne wypady :)

      Ale Riżinio/Chrapek np. pochodzi z pobliskich obór i całe życie spędził na zewnątrz, więc nie da się go do końca zmusić do siedzenia w domu:-/

      Wszystkie `nowe` koty i dziewczyny (Pim-Pim, Renkloda, Bunia) zamykamy na klucz, albo chodzą tylko z nami na spacery :-)

      Albo jak dziś w nocy... same uciekają do piwnicy, bo Rufi potrafi otworzyć wszystkie drzwi, szafy... i lodówkę!!! :-)

      Usuń
    2. A to spryciarz z tego Rufiego ;))
      Skoro Riżinio/Chrapek już ma takie doświadczenie to na pewno na zewnątrz świetnie sobie radzi:)
      Moje (zwłaszcza te dwa starsze)na dworze wpadają w totalną panikę :( Trzeciego już nie uczę bo albo wszystkie albo żaden ;)

      Usuń